Aktualności

Po liście obecności zostało nas bardzo niewielu. Nie zamierzam zamykać bloga, jeśli chcecie, kontynuujcie wątki. Krakowskie Liceum przechodzi poważny zastój; stało się to dość szybko, nie ma chyba więc sensu rozpaczliwie reanimować bloga.


Dziękuję wszystkim, którzy dotąd z nami wytrwali! :)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeremiasz Kwiecień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeremiasz Kwiecień. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 października 2015

A NEEDY, INSECURE FUCKING FREAK

JEREMIASZ REMI KWIECIEŃ
II D — SKD — KOŁO MATEMATYCZNE

Cichy, ale agresywny dziwak, podobno uzależniony od Internetu. Zawsze nosi przy sobie nóż do tapet i zapalniczkę, klnie jak marynarz i czyta wiersze o miłości do prostytutek. Robi zdjęcia martwym zwierzętom i tworzy dziesiątki grafomańskich poematów – potem publikuje je na tumblrze, gdzie rebloguje też między innymi zdjęcia dojrzałych pań w bieliźnie i gify ze scenami z horrorów. Fejm się zgadza: rzekomo biseksualny poeta z informacją 0 days clean w bio działa na laski, od których Remi non stop dostaje wiadomości. Paradoksalnie, w szkole nie zabiega o niczyją uwagę i raczej trzyma się na uboczu, choć zdarzyło mu się dać komuś po gębie lub od kogoś dostać. W Internecie też nie świeci swoją buźką, tak na wszelki wypadek.
Jego matka puszcza się za kasę, ojciec najpewniej nawet nie wie o jego istnieniu. Mamusia umyśliła sobie, że jej jedyny syn zostanie chirurgiem i zapewni jej kiedyś godne życie, a Remi nie protestuje, bo w sumie grzebanie w ludzkich flakach może okazać się ciekawe. Zresztą, nie warto wszczynać kolejnych awantur, ostatecznie i tak zrobi po swojemu, jak na buntownika przystało. Kto wie, może nawet zostanie kolejnym Bogdanem Arnoldem? To w sumie byłoby okropnie smutne, bo ma łeb jak sklep i świetnie się uczy. Co prawda, z trudem znajduje czas na naukę, zajęty nieustanną wojną z matką, ślęczeniem w Internecie i odpisywaniem fankom, ale z pomocą mieszaniny kawy i tanich energetyków daje radę. Jako dziecko uwielbiał czytać – książki były niezłą ucieczką od problemów – jednak teraz uważa się za mądrzejszego i bardziej utalentowanego od większości współczesnych autorów. Wierzy, że umrze młodo, więc nie bawi się w przyjaźnie i miłostki – przynajmniej tak tłumaczy sobie brak przyjaciół, nie biorąc pod uwagę opcji, że ma po prostu paskudny charakter, którym odstrasza ludzi.
W gruncie rzeczy typowy nastolatek: niejednoznaczny, irracjonalny, skupiony na sobie i wściekły na cały świat.


***


Cześć! Remi jest dziwny i raczej trudny, jeśli chodzi o kontakty z innymi, ale dołożę wszelkich starań, żeby wynagrodzić Wam to w wątkach. Lubię pokręcone pomysły i prawdopodobnie zgodzę się na wszystko, więc śmiało, poużywajcie sobie.
Żyję (tj. tworzę i odpisuję) głównie w weekendy. Wizerunek: Joe Cole. Jak ktoś potrzebuje: nekrobiose@gmail.com.