Aktualności

Po liście obecności zostało nas bardzo niewielu. Nie zamierzam zamykać bloga, jeśli chcecie, kontynuujcie wątki. Krakowskie Liceum przechodzi poważny zastój; stało się to dość szybko, nie ma chyba więc sensu rozpaczliwie reanimować bloga.


Dziękuję wszystkim, którzy dotąd z nami wytrwali! :)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anton Krüger. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anton Krüger. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 października 2015

To, co wiesz o innych ludziach, jest zaledwie ułamkiem prawdy


Ponoć jesteś ideałem w oczach ludzi, którzy nie znają cię prywatnie; bez konfliktowy, inteligentny, rozsądny. Potrafisz przyznać się do błędu, zapytać gdy czegoś nie wiesz. Mimo czterdziestki na karku nie udajesz, że znasz życie najlepiej, ciągle się uczysz, codziennie ludzie czymś cię zaskakują, a ty ze zdawkowym uśmiechem przyjmujesz każde dziwne zachowanie. Nigdy nie wymagałeś wiele od otoczenia, nie liczyłeś, że świat będzie dla ciebie litościwy, gdy zaczynałeś wchodzić w poważne życie, sam sobie radząc z problemami. Starałeś się nie dać zgnębić, stłamsić, uparcie szedłeś do przodu, stawiając przed sobą coraz cięższe cele do zrealizowania. Wielka ambicja była twym atutem w oczach innych, ale dla ciebie była jedynie niepotrzebnym dodatkiem, rozpraszającym, gdy chciałeś zostać w jednym miejscu z tym co już posiadasz. Podjęcie dwóch kierunków równocześnie, szybko wpisałeś na listę błędów, tak samo jak głupie zauroczenie piękną Polką, dla której zostałeś w tym kraju. Małżeństwo było jedyną pochopną decyzją jaką podjąłeś, lecz gdy usłyszałeś, że Weronika jest w ciąży, nie wymyśliłeś nic innego, również przyszła teściowa patrząca na ciebie wrogo, nie ułatwiała znalezienia innego rozwiązania. Nie nadawałeś się wtedy na ojca i męża, byłeś sam zbyt szczeniacki, zamiast zajmować się rodziną, którą sobie sam stworzyłeś, zacząłeś coraz więcej czasu poświęcać pracy. Własne rozgoryczenie przelewając na płótno i kartki, a w późniejszym czasie również na opinie, gdzie nie szczędziłeś ostrych słów krytyki. Praca krytyka ma swój największy plus, który doceniłeś i dalej cenisz, a mianowicie... mało kto odważy się naruszać twoje zdanie, prędzej puszczając w niepamięć każde słowo jakie przelałeś na papier lub wypowiedziałeś. Czara goryczy napełniała się przez lata, gdy przy córce udawałeś z Weroniką, idealną rodzinę, kochających się ludzi, a gdy zostawaliście sami, skakaliście sobie do gardeł. Nienawidziła cię, własna żona nienawidziła cię, za wszystko co robiłeś, a o czym ona dobrze wiedziała. Nie ukrywałeś się w końcu z tym co cię interesuje w większym bądź mniejszym stopniu, szkicując to co pozostało ci w pamięci - każdą krzywiznę na ciele, każdy mięsień - zachowując dokładność aktów, póki nie uciekło ci to z pamięci, a co nie miało z nią nic wspólnego. Dzień w którym zobaczyłeś swoją żonę w łóżku z facetem, którego uważałeś za najbliższego przyjaciela, zakończył wszystko. Po pięciu latach jednak nie wiesz, czy tak naprawdę byłeś wściekły czy wdzięczny, bo mogłeś się w końcu uwolnić od niej i nikt nie zrzucał na ciebie całej winy. Jest teraz jedynie osobą z przeszłości, a ty nie musisz się nią już przejmować. Teraz najważniejsza jest tylko Dominika, twoja jedyna córka.

ANTON KRÜGER

40 LAT | NOWY NAUCZYCIEL WOS-u ORAZ OPIEKUN KOŁA PLASTYCZNEGO | UKOŃCZONE DWA KIERUNKI STUDIÓW  | ARTYSTYCZNA DUSZA | TROCHĘ MALOWAŁ, TROCHĘ KRYTYKOWAŁ | SZKICOWNIK, KTÓRY CIĄGLE MA PRZY SOBIE | NIEMIEC Z POCHODZENIA | 19 LAT W POLSCE | ROZWIEDZIONY OD 5 LAT | UCIEKA PRZED ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ | CO WEEKEND WYBIJA CÓRCE Z GŁOWY POMYSŁ WYPROWADZKI OD MATKI I WPROWADZENIA DO NIEGO | POMOŻE GDY MU SIĘ CHCE | STRASZY PIERWSZOKLASISTÓW | NA TY Z MATURZYSTAMI | NIE TAKI STRASZNY, JAK MÓWIĄ INNI | CZASAMI PRZEKLINA PO NIEMIECKU | CIĄGLE NOSI OBRĄCZKĘ Z PRZYZWYCZAJENIA | POSIADA MIESZKANIE NA OBRZEŻACH MIASTA, ZIMNE, PUSTE ŁÓŻKO CO WIECZÓR, SAMOCHÓD CIĄGLE W NAPRAWIE I KOTA, KTÓRY WRACA JEDYNIE BY SIĘ NAJEŚĆ | BEZKONFLIKTOWY W DOBRE DNI I SADYSTA W GORSZYCH MOMENTACH




_________________________________________
Druga postać, ten pan miał być pierwsza postacią, ale jest dopiero teraz.
Nie wiem kto na zdjęciu, ale jak mi ktoś powie to wątek i moja wdzięczność gwarantowane.
Po najechaniu na zdj, więcej teksu, może trochę chaotycznego, ale tak wyszło jakoś.
Wątki, powiązania - oczywiście.
 Do oddania może być jedynie córka, jeśli ktoś by tam chciał.
Szukamy też, temu panu kogoś, kto zamiesza mu w życiu bardziej lub mniej.